Pożegnaliśmy wczoraj lato miłym, rodzinnym spotkaniem przy prostym, sezonowym menu. Dziś zaczyna się… Oh, wait! Przecież nic się […]
Tuż przed koronacją Charlesa i Camilli zaproponowałam BlueBoyowi: „Janek, a może byśmy napisali list gratulacyjny i wysłali do […]
Czasami najłatwiej jest zostać w domu. I ja to rozumiem. Wyjście z domu oznacza dodatkowe komplikacje i tak niełatwego życia. Ale warto zdobyć się na odwagę i z tego domu wyjść. Bo chociaż to brzmi jak słaby slogan reklamowy: naprawdę czeka na nas cały świat.
Taka historia z życia wzięta. Akurat z dzisiaj. Na obiad były pulpety w sosie koperkowym. Nie jadamy takich […]
Być może jeżdżenie po mieście przez dwie godziny, peerelowskim autokarem, przy tej temperaturze nie jest najlepszym pomysłem, ale […]
Nawet i mnie zdarza się wpaść w pułapkę własnych przekonań, chociaż niby wszystko mam dokładnie poukładane. Pierwszy z brzegu przykład? Kwestia wyboru.
Z jednej strony nie mamy farta do asystentek, z drugiej jednak… Sami oceńcie.
Wprawdzie „Wańka” jest obecnie niepoprawne politycznie, ale nie moja wina, że Leopold się nie rymuje. Więc sorry.
Mam nadzieję, że szczęśliwie wracacie z wakacji. Nasze skończyły się prawie trzy miesiące temu, więc zdążyliśmy ochłonąć po […]
Wszystko przez placek z wiśniami. Piekłam niedawno cherry pie, nawet dwa razy: raz z czereśniami, raz z wiśniami. […]
Co można odkryć w miejscu, w którym spędza się wakacje od ponad dwudziestu lat? Poza flamingami, rzecz jasna. I tym, że (prawie) nic nie jest takie, jak dawniej?
Każdemu zdarzyło się znaleźć na życiowych rozdrożach. Prowadzą do nich różne drogi i różne czekają za skrzyżowaniem. Pytanie brzmi: co wtedy robimy? A może: jakie decyzje podejmujemy?
Połowa sierpnia. W Polsce wojskowe parady i Matki Boskiej Zielnej, we Włoszech ludzie masowo wybywają nad morze i […]
Dziś będzie medycznie, bo słowo daję: głupia jestem i niczego nie rozumiem, chociaż niby testy na inteligencję wychodzą […]
Piszę o wycieczkach, muzeach, jedzeniu w restauracjach i plaży w Castiglione.
Oszczędzimy sobie dowcipów w stylu „O ile mogę przekroczyć deadline?” Edyty Górniak i przejdziemy od razu do rzeczy: […]
Mieliśmy dziś jechać nad morze. To znaczy do Trójmiasta – tak dokładnie, ale morze to morze – nawet […]
Zaplanowaliśmy weekend w Łodzi, bo BB miał w sobotę i niedzielę brać udział w 600 urodzinach miasta. Przez […]
CO pamiętamy? O CZYM? Pamiętamy, że niewłaściwe decyzje są przyczyną dramatów? Że za chore ambicje jednostki, płacą niewinne […]
Ostatni weekend spędziliśmy w Łodzi, świętując jej 600 urodziny. Urodzinowe imprezy odbywały się w całym mieście i było […]