O NDI – deweloperze, który budował nasze osiedle szeregowców, pisałam nie raz, wysyłając przy okazji mało przyjazne myśli w ich kierunku. Sądzę, że wielu sąsiadów rozważało we śnie krwawe zbrodnie, bo to osiedle zostało koncertowo spartolone.
Dana woda napotykając na otwór, czyli szczelinę wypływa – praw fizyki Pan nie zmienisz i nie bądź Pan głąb!
Ucz się Jasiu, Kabaret Dudek
Nie inaczej.
Wszyscy dziś katują te niewinne dynie i upajają się grozą oraz przerażeniem. To ja dla równowagi o czymś […]
Nie żyje Matthew Perry. Niezapomniany Chandler z Przyjaciół. Człowiek, którego życie jest przygnębiającym dowodem na niszczycielską siłę sukcesu. […]
Trochę odpowiadając na wasze pytania, a trochę w poczuciu powinności, chcę dziś wrzucić dwa słowa (o matko… kiedyś miałam bloga o takim tytule…) o współpracy z aktualną Kuby asystentką.
… czy milczenie jest złotem?
Od kilku miesięcy BB bierze udział w programie aktywizacji zawodowej osób niepełnosprawnych, finansowanym przez PFRON, więc jak najbardziej poważnym i nastawionym na osiągnięcie konkretnych rezultatów, o czym zostaliśmy poinformowani na samym początku współpracy.
Opowiem wam, jak wygląda u nas taki zwykły dzień. Nie powiem „normalny”, bo to by pewnie zahaczało o nieadekwatne użycie tego słowa, ale taki… pierwszy z brzegu… powiedzmy: wczorajszy.
Jedną z rzeczy, których szczerze nienawidzę, jest podziwianie, jacy to my jesteśmy dzielni. My – rodzice niepełnosprawnych dzieci. A w szczególności ich matki. Tworzy się taką ikonę Bohaterskiej Matki Polki Dzielnie Walczącej Z Przeciwnościami Losu.
A ja mam tę ikonę w… totalnie głębokim poważaniu odwrotnym.
Kuba dostał wczoraj pismo z Miejskiego Urzędu ds. Orzekania o Niepełnosprawności.
Pamiętacie może, jak Kuba przytył dwadzieścia kilo na antydepresantach, które chyba w ogóle nie działały? I miały nie mieć skutków ubocznych?
Dzisiejszy temat jest dla mnie trudny, ale nie z powodu, o którym myślicie.
W ubiegłym tygodniu BB przysłał mi link z pytaniem, co o tym myślę? Link dotyczył ogłoszenia: WARSZAWA 18.10 […]
Ha! Tu was mam!
Bo wcale nie będzie o polityce, wyborczych knuciach ani żadnych innych nieprawościach ułomnego rodzaju ludzkiego. Będzie o ZUPIE.
Jestem wzruszona. Szczerze. Przede wszystkim tym, że tyle osób przedłożyło troskę o przyszłość nad własny komfort. Mam na […]
… śpiewała Marilyn i zupełnie nie wiem dlaczego zdjęcie z mojego niedawnego wpisu blogowego, niektórym nasunęło takie właśnie skojarzenie. Tymczasem moim najlepszym przyjacielem jest – i to od wielu lat – zamrażarka.
Czekałam na to pismo, czekałam. Wreszcie przyszło.
Ponad czterdzieści razy mijaliśmy Graz jadąc na wakacje. Nigdy nie przyszło nam do głowy zjechać z autostrady. Aż […]
Nie da się zrozumieć innej nacji, nie znając jej historii. Bo z historii wynika wiele zwyczajów, a nawet […]
Wrzuciłam wczoraj na FB takie zdjęcie i wywołałam burzę.