Ostatnio bardzo nam się spodobało odkrywanie nowych atrakcji w dobrze znanych (?) starych miejscach. Dlatego nie przejęliśmy się […]
Autor: Jo
Czuję się nieco abstrakcyjnie pisząc te słowa, ale Kuba kończy dziś 26 lat. W tym roku zażyczył sobie […]
Chwila, moment – jakie Casti??? Casti-Nigdy-Więcej-Tu-Nie-Przyjadę? A co z Jakubem-Tylko-Nie-Włochy??? I w ogóle O CO TUTAJ CHODZI???
Widzę, że zanosi się na dłuższą opowieść.
Wróciliśmy właśnie z krótkiego urlopu. To znaczy: w moim przypadku jest to mocno ironiczne określenie, ten urlop, ale […]
Po dwóch miesiącach gitarowego „Kto twoim boskim jest idoooo-o-leeem…” za ścianą, obejrzeliśmy wreszcie obie części Kota w butach. […]
Moi synowie, zwłaszcza BlueBoy, przepadają za czekoladowym tortem z Batidy. Od lat. Nawet nie wiem ilu. BB twierdzi, […]
Obawiam się, że będzie to wpis z rodzaju „Please don’t take BACON away from us!” albo „Autism Is […]
Czasami bywa tak, że masz w rękach książkę o ukochanym regionie i zamiast wywiesić na drzwiach kartkę: „Czytam. […]
Dużym problemem w zrozumieniu funkcjonowania autystów jest nasza skłonność do uproszczeń i ujednoliceń. Świat postrzega osoby w spektrum […]
Jak wiecie: mąż mnie od lat leczy u weterynarza. I chociaż zapewne większość z was ma mocno sceptyczną […]
Nastawialiśmy się na powtórkę z Chagalla, tymczasem okazało się, że Chagall jest dopiero w trzeciej sali, zaś w […]
Mieliśmy bardzo fajny urodzinowy weekend Pitera! Mam nadzieję, że jubilat jest tego samego zdania. W każdym razie ja jestem zadowolona 😉 A wiadomo: Happy wife – happy life! Więc właściwie sprawa załatwiona.
Za chwilę Piter ma urodziny, co nieodmiennie oznacza dla mnie wymyślenie odpowiedniego prezentu.
Wiadomo: jestem Mistrzynią Prezentów! Ale aktualnie jestem też chorą mistrzynią, więc mój mózg nie pracuje na pełnych obrotach. I takie oto były tego efekty:
Jeśli znowu napiszę, że rok zaczyna się dla mnie od szparagów, to mnie zabijecie. No to napiszę, że […]
Jak tam wasze majówki? Udane? Ja to się nawet nie zdziwiłam, że zachorowałam tuż przed majowym… no właśnie […]
Lubicie? No ja uwielbiam. Pasjami. Głównie szewskimi. A najbardziej lubię, jak kaszę manną serwują celebryci i aspirujący guru. […]
Poniższy tekst zawiera opisy drastyczne (dla niektórych), więc pomyśl, zanim klikniesz [czytaj dalej].
Od trzech dni wściekle boli mnie gardło. To oczywiste, przecież za chwilę Majówka, więc ktoś musi być chory, […]
Choć w powszechnym postrzeganiu Barbie nadal pozostaje synonimem głupiutkiej, cycatej blondi, Mattel wykonał w ostatnich latach kawał dobrej […]