Nastawialiśmy się na powtórkę z Chagalla, tymczasem okazało się, że Chagall jest dopiero w trzeciej sali, zaś w […]
Mieliśmy bardzo fajny urodzinowy weekend Pitera! Mam nadzieję, że jubilat jest tego samego zdania. W każdym razie ja jestem zadowolona 😉 A wiadomo: Happy wife – happy life! Więc właściwie sprawa załatwiona.
Za chwilę Piter ma urodziny, co nieodmiennie oznacza dla mnie wymyślenie odpowiedniego prezentu.
Wiadomo: jestem Mistrzynią Prezentów! Ale aktualnie jestem też chorą mistrzynią, więc mój mózg nie pracuje na pełnych obrotach. I takie oto były tego efekty:
Jeśli znowu napiszę, że rok zaczyna się dla mnie od szparagów, to mnie zabijecie. No to napiszę, że […]
Jak tam wasze majówki? Udane? Ja to się nawet nie zdziwiłam, że zachorowałam tuż przed majowym… no właśnie […]
Lubicie? No ja uwielbiam. Pasjami. Głównie szewskimi. A najbardziej lubię, jak kaszę manną serwują celebryci i aspirujący guru. […]
Poniższy tekst zawiera opisy drastyczne (dla niektórych), więc pomyśl, zanim klikniesz [czytaj dalej].
Od trzech dni wściekle boli mnie gardło. To oczywiste, przecież za chwilę Majówka, więc ktoś musi być chory, […]
Choć w powszechnym postrzeganiu Barbie nadal pozostaje synonimem głupiutkiej, cycatej blondi, Mattel wykonał w ostatnich latach kawał dobrej […]
Fizjologia i zakup środków higienicznych jako wykluczenie i upokorzenie. Totalny absurd, dziejący się naprawdę, w środku Europy, w […]
Jest sen, który dręczy mnie całe dorosłe życie.
Mam w ogrodzie takie drzewo, z którym łączy mnie najczystszej postaci relacja love&hate. To żółta magnolia, zdaje się […]
Poruszę dziś temat, który z pozoru niewinny, może okazać się gwoździem do trumny nie/jednego wieloletniego małżeństwa, które przetrwało […]
Dziś około pierwszej po południu, wróciwszy ze spaceru z Luną, BlueBoy wypił koktajl (dla niepoznaki nazywany szejkiem) zawierający […]
Siedzieliśmy z Madre w Rajskim Jadle (które teraz chyba nazywa się Rajskie Manu i z knajpy serwującej domowe […]
Zaczęłam pisać taki ładny tekścik, o tym, że „Na ogół problemem rodziców jest to, że ich dzieci podejmują […]
Wydawało mi się, że coś tu jednak nie do końca jest OK. Przez dwa miesiące lekarz, do którego […]
Pani Sylwia wydzwoniła nas zanim dojechaliśmy do pierwszego skrzyżowania – z prośbą o zabranie Jakuba, który odmówił wejścia […]
Jedną z wielu atrakcji wychowywania autystycznych dzieci jest ich wybiórczość jedzeniowa. Przy czym jeśli piszę „wybiórczość żywieniowa”, to […]
Albo taka sytuacja, kiedy od kilku dni towarzystwo szykowało się na wycieczkę do Arkadii (galerii handlowej, nie parku […]