Głosuję całe moje dorosłe życie, bo uważam, że ten, kto nie głosuje, sam sobie odbiera prawo do krytykowania […]
Kategoria: BLOG
Jestem w tym tygodniu na zwolnieniu. Nie lekarskim. Życiowym. Po prostu musiałam zwolnić.
Poszłam z Kubą na jogę. Prawdę mówiąc wepchnęłam mu się na jego prywatne zajęcia i nie mam do […]
To może dla rozluźnienia atmosfery opowiem o kaletce?
Narcystyczne zaburzenie osobowości (ang. narcissistic personality disorder, NPD) jest zaburzeniem osobowości obejmującym wszechobecny wzorzec wielkości (w fantazji lub […]
Wielkie sprzątanie zaczęłam od porządkowania zdrowia. To znaczy: tego, co mi z niego zostało. A ponieważ konwencjonalna medycyna […]
Teoretycznie październik jest miesiącem oszczędzania, ale żeby się nie dobić, nieco zmieniłam motto. Zaczynam nowy projekt. Wielkie Porządki. […]
Podobno miłość jest wtedy, gdy chcesz zabić, ale codziennie odkładasz, bo bez niego byłoby ci nudno…
Dwadzieścia trzy lata temu była piękna pogoda, a ja miałam nadzieję, że teraz już zawsze będzie świecić mi […]
Toczymy w domu poważne dyskusje. Na przykład o tym, czy zdjęcie po obróbce nadal jest fotografią, czy raczej formą foto-grafiki? I może wam się wydawać to głupie, ale kiedyś tam, w poprzednim – przedautystycznym życiu, ludzie śmiali się ze mnie, kiedy sugerowałam, że tak naprawdę nie znamy Szekspira, tylko Słomczyńskiego czy Barańczaka (albo nie daj Bóg Paszkowskiego) na motywach Szekspira. A dziś? Proszę! Nikogo nie dziwi podkreślanie, że tłumacz też autor! – bardzo słusznie zresztą.
NEET – not in empolyment, education or training. Jednym słowem: pokoleniowy dramat.
Po jesiennym weekendzie w Tatrach mam jeszcze jedną refleksję – biznesową. I nie dotyczy ona badziewia ze straganów z pamiątkami dla turystów.
Mam lekką traumę związaną z jesiennymi wyjazdami w góry, ale podobno czasem warto walczyć z demonami.
Nie dzieje się u nas dobrze ostatnio. Prawdę mówiąc od dłuższego czasu jest naprawdę źle.
BB zgodził się, żebym opowiedziała wam tę historię, bo może dzięki takim przykładom lepiej zrozumiecie, z czym się na co dzień borykamy.
Siedziałam na kanapie, na której siedział Robert Lewandowski. Robiłam zdjęcia w atelier, w którym nagrywała by Ann.
Ej, Jo, ty nie bądź taka mistrzyni suspensu, co? Może jednak jakiś ciąg dalszy tematu?
Nie będę czarować: nie jest dobrze. Chociaż akurat w tym przypadku czary by się bardzo przydały… Trzy machnięcia różdżką i po problemie. Bo problem jest i to z tych nierozwiązywalnych.
To jest pierwszy wrzesień, w którym nie zaczynamy roku szkolnego. Pierwszy od szesnastu lat. Bo jeszcze rok temu była ta szkoła fotograficzna Jaśka i Pitera… A dzisiaj nie mamy niczego.
Pożegnaliśmy wczoraj lato miłym, rodzinnym spotkaniem przy prostym, sezonowym menu. Dziś zaczyna się… Oh, wait! Przecież nic się […]
Tuż przed koronacją Charlesa i Camilli zaproponowałam BlueBoyowi: „Janek, a może byśmy napisali list gratulacyjny i wysłali do […]
Czasami najłatwiej jest zostać w domu. I ja to rozumiem. Wyjście z domu oznacza dodatkowe komplikacje i tak niełatwego życia. Ale warto zdobyć się na odwagę i z tego domu wyjść. Bo chociaż to brzmi jak słaby slogan reklamowy: naprawdę czeka na nas cały świat.