Kuba dostał wczoraj pismo z Miejskiego Urzędu ds. Orzekania o Niepełnosprawności.
Autor: Jo
Pamiętacie może, jak Kuba przytył dwadzieścia kilo na antydepresantach, które chyba w ogóle nie działały? I miały nie mieć skutków ubocznych?
Dzisiejszy temat jest dla mnie trudny, ale nie z powodu, o którym myślicie.
W ubiegłym tygodniu BB przysłał mi link z pytaniem, co o tym myślę? Link dotyczył ogłoszenia: WARSZAWA 18.10 […]
Ha! Tu was mam!
Bo wcale nie będzie o polityce, wyborczych knuciach ani żadnych innych nieprawościach ułomnego rodzaju ludzkiego. Będzie o ZUPIE.
Jestem wzruszona. Szczerze. Przede wszystkim tym, że tyle osób przedłożyło troskę o przyszłość nad własny komfort. Mam na […]
… śpiewała Marilyn i zupełnie nie wiem dlaczego zdjęcie z mojego niedawnego wpisu blogowego, niektórym nasunęło takie właśnie skojarzenie. Tymczasem moim najlepszym przyjacielem jest – i to od wielu lat – zamrażarka.
Czekałam na to pismo, czekałam. Wreszcie przyszło.
Ponad czterdzieści razy mijaliśmy Graz jadąc na wakacje. Nigdy nie przyszło nam do głowy zjechać z autostrady. Aż […]
Nie da się zrozumieć innej nacji, nie znając jej historii. Bo z historii wynika wiele zwyczajów, a nawet […]
Wrzuciłam wczoraj na FB takie zdjęcie i wywołałam burzę.
Głosuję całe moje dorosłe życie, bo uważam, że ten, kto nie głosuje, sam sobie odbiera prawo do krytykowania […]
Jestem w tym tygodniu na zwolnieniu. Nie lekarskim. Życiowym. Po prostu musiałam zwolnić.
Poszłam z Kubą na jogę. Prawdę mówiąc wepchnęłam mu się na jego prywatne zajęcia i nie mam do […]
To może dla rozluźnienia atmosfery opowiem o kaletce?
Narcystyczne zaburzenie osobowości (ang. narcissistic personality disorder, NPD) jest zaburzeniem osobowości obejmującym wszechobecny wzorzec wielkości (w fantazji lub […]
Wielkie sprzątanie zaczęłam od porządkowania zdrowia. To znaczy: tego, co mi z niego zostało. A ponieważ konwencjonalna medycyna […]
Teoretycznie październik jest miesiącem oszczędzania, ale żeby się nie dobić, nieco zmieniłam motto. Zaczynam nowy projekt. Wielkie Porządki. […]
Podobno miłość jest wtedy, gdy chcesz zabić, ale codziennie odkładasz, bo bez niego byłoby ci nudno…
Dwadzieścia trzy lata temu była piękna pogoda, a ja miałam nadzieję, że teraz już zawsze będzie świecić mi […]
Toczymy w domu poważne dyskusje. Na przykład o tym, czy zdjęcie po obróbce nadal jest fotografią, czy raczej formą foto-grafiki? I może wam się wydawać to głupie, ale kiedyś tam, w poprzednim – przedautystycznym życiu, ludzie śmiali się ze mnie, kiedy sugerowałam, że tak naprawdę nie znamy Szekspira, tylko Słomczyńskiego czy Barańczaka (albo nie daj Bóg Paszkowskiego) na motywach Szekspira. A dziś? Proszę! Nikogo nie dziwi podkreślanie, że tłumacz też autor! – bardzo słusznie zresztą.