Tym razem naprawdę im się udało. Zastanawiałam się, jak nowa władza wyślizga się z deklaracji dotyczących zrównania renty […]
Autor: Jo
– Piteeer…
– No wiedziałem, zaczyna się…
Strasznie mnie ostatnio boli głowa. Dosłownie i w przenośni. Ten metaforyczny ból głowy chwilowo odłożę na bok i zostanę przy jego rzeczywistym bliźniaku.
Czekałam na ten dzień. Może nie, że nie mogłam się doczekać, ale od pewnego czasu czekałam. Bo chociaż […]
Zapowiadają zmianę pogody. Akurat teraz, kiedy jesteśmy w samym środku porządków, głównie z nazwy wiosennych. Wyjątkowy brak taktu ze strony pogody, nie sądzicie? Wiem, że marzec, że taki mamy klimat i w ogóle, ale trochę mnie to męczy.
Zanim was zaproszę na dzisiejsze blogowanie, dwie uwagi:
Poniższy wpis dotyczy medycyny alternatywnej, więc jeśli masz z nią problem – zamknij stronę i przeczytaj coś innego.
Niniejszy wpis nie jest poradą medyczną, jedynie relacją z doświadczeń autorki.
No to lecimy!
Kupiłam chłopakom ich ulubiony tort czekoladowy w Batidzie. A potem pomyślałam, że chciałabym zrobić coś dla siebie. W […]
– Janek, możesz mi powiedzieć, dlaczego oglądamy film, który oboje nas wkurza i uważamy, że jest beznadziejny?
– Bo oglądaliśmy dwie części i trzeba dokończyć serię.
No to teraz już wiecie.
Chyba zbyt dosłownie potraktowaliśmy w tym roku spalanie kalorii. Ale pozwólcie, że zacznę od początku.
Siedzę nad wzorem papierów potrzebnych do złożenia wniosku o ustalenie poziomu wsparcia i za chwilę oszaleję. Fajnie, że […]
Czasami jest tak, że naprawdę człowiek nie wie, co ma zrobić. Bo na przykład Jakuba nosi pół dnia i robi o wszystko piekło, a człowiek musi się domyślać dlaczego? To znaczy: co mu się dzieje nie tak i jest powodem tego piekła. Bo Jakub nie powie uprzejmie, że coś go boli, albo że czegoś nie ma, albo że mu przykro z jakiegoś powodu i weź tu się człowieku domyśl.
Ależ się działo!
Niebawem czas rozliczeń podatkowych. Może zechcesz wesprzeć chłopaków? Pieniądze z podatkowego 1,5% oraz ewentualne darowizny będą w całości […]
Nigdy nie pisałam takiego posta i w zasadzie wykracza on poza moje możliwości intelektualne, więc postaram się, aby było krótko, prosto i możliwie bezboleśnie.
Podobno trwają prace nad podniesieniem kwoty renty socjalnej. Piszę „podobno”, bo żyję wystarczająco długo, żeby nie wpadać w […]
Kojarzycie akcję sprzed kilku dni, kiedy to żona jednego z słynnych więźniów politycznych polityków skarżyła się, że nie wie, jak się reguluje ogrzewanie w domu, bo zawsze zajmował się tym mąż? I ona teraz marznie?
Uwielbiam Rickmana jako aktora, osobowość i oczywiście za głos. Nie mogłam doczekać się polskiego wydania jego Dzienników. A teraz siedzę nad tą książką i się męczę.
Martwię się.
Cały weekend zastanawiałam się, czy w ogóle poruszać ten temat, ale skoro wcześniej zawracałam wam głowę pytaniami o terapeutów, to chyba powinnam.
Na ogół piątkowe wieczory spędzamy w domowym… powiedzmy, że zaciszu, zastanawiając się, jak długo jeszcze damy radę. Chyba, […]