Nigdy nie pisałam takiego posta i w zasadzie wykracza on poza moje możliwości intelektualne, więc postaram się, aby było krótko, prosto i możliwie bezboleśnie.
Podobno trwają prace nad podniesieniem kwoty renty socjalnej. Piszę „podobno”, bo żyję wystarczająco długo, żeby nie wpadać w […]
19.01.2024 Julka jest moją ulubioną przyjaciółką z czasów liceum. Przez dwa lata nie udawało się nam umówić i […]
Tu Janek. To jest mój pierwszy wpis na blogu. Mam nadzieję, że wam się spodoba.
Kojarzycie akcję sprzed kilku dni, kiedy to żona jednego z słynnych więźniów politycznych polityków skarżyła się, że nie wie, jak się reguluje ogrzewanie w domu, bo zawsze zajmował się tym mąż? I ona teraz marznie?
Uwielbiam Rickmana jako aktora, osobowość i oczywiście za głos. Nie mogłam doczekać się polskiego wydania jego Dzienników. A teraz siedzę nad tą książką i się męczę.
Martwię się.
Cały weekend zastanawiałam się, czy w ogóle poruszać ten temat, ale skoro wcześniej zawracałam wam głowę pytaniami o terapeutów, to chyba powinnam.
Na ogół piątkowe wieczory spędzamy w domowym… powiedzmy, że zaciszu, zastanawiając się, jak długo jeszcze damy radę. Chyba, […]
A właśnie, że nie! Nie będzie o zatrzymaniu skazanych za przestępstwo polityków! To was zażyłam, ha!
Czy bierzecie udział w tegorocznym Finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy? Przyjmijmy, że to pytanie retoryczne i rzućmy okiem, […]
Co może pójść nie tak, kiedy idziesz z chłopakami na wystawę LEGO, ale jesteś nieco zaabsorbowana grafikiem spotkań […]
Czy jeszcze ktoś pomyślał sobie, że skoro nowy rok zaczyna się w poniedziałek, to jest to jakieś szczególne Nowe Otwarcie i, przynajmniej z założenia, wszystko jest możliwe?
Przeżyliście?
Nie wiem, kiedy mi ten rok minął… Podobno tak jest na starość, że czas leci, jak oszalały i […]
Taki dziwny dzień był. Urodziny Madre, która po ’81 zarzekała się, że nie będzie ich obchodzić ze względu […]
Chciałoby się napisać, że nad Warszawą dziś wzeszło słońce. Ale nie wzeszło, jest tak samo szaro i ponuro, […]
Dwa weekendy przed świętami. Przerwa w remontach i awariach. Nawet posprzątane. Można się wreszcie ruszyć w kuchni. Wszyscy […]
Od wczoraj schodzę na dół i oczom nie wierzę. No jak nie, jak tak. Oczywiście, że po wyjechaniu […]