Czy was też irytują te słodkie obrazki świąteczne, serwowane od kilku tygodni przez… no właśnie, chyba przez wszystkich i wszędzie?
Kategoria: BLOG
Mieliśmy ostatnio dość ciekawą rozmowę z BlueBoyem na temat życzeń. Myślałam, że może będzie sam chciał o tym napisać, ale chyba ma teraz ważniejsze sprawy na głowie. Ostatni tom Tintina, najnowszy Sapkowski i jakaś premiera brutalnego kina akcji. Czy coś takiego.
Jestem w samym środku świątecznego tornada. Chociaż chyba bardziej twistera, bo zmiany sytuacji następują po sobie, jak kolejne porywy wiatru. Chciałabym powiedzieć, że wychodzę na prostą, ale boję się zgrzeszyć nieuzasadnionym entuzjazmem. I właśnie w takich okolicznościach dostaliśmy od Madre grzybki.
Mąż mi kazał wrócić do pisania. Bo podobno odkąd przestałam, to mi psychika siada. Znaczy bardziej, niż kiedy pisałam. No to wracam, bo kim ja jestem, żeby się z własnym mężem kłócić?
Wpadłyśmy z lalkową imienniczką ostatnio w średniowiecze. Wiedźmowe średniowiecze. No wiecie: to, które próbowałam ogarnąć fabułą. Jedna z […]
Dzisiaj Madre obchodzi urodziny, więc spędziliśmy dziś miły, rodzinny dzień w Łodzi. Tym razem zarówno moi synowie, jak […]
Nie mam zbyt dużo kontaktu z ludźmi i wiem, że żyję trochę w takiej bańce społecznej. Kiedyś bardzo […]
Nienawidzę niedokończonych rzeczy. Takich rozpoczętych, rozgrzebanych i niedoprowadzonych do końca. I nie ma tu znaczenia, czy chodzi o urwaną wypowiedź, czy rozgrzebaną budowę domu na wsi.
Próbujemy odwrócić uwagę od ostatnich wydarzeń i rzucamy się w grudzień. A grudzień, to przygotowania do Świąt, dzikie tłumy w sklepach i kilometrowa lista rzeczy do zrobienia.
Wczoraj zakończył działalność Ośrodek Wsparcia Dla Dorosłych Osób W Spektrum Autyzmu. Kuba był tam szczęśliwy przez ostatnie trzy […]
Jeśli myślicie, że już nigdy nie powtórzyłam błędu z szamponem, z zabójczym szamponem, to czytajcie dalej…
Przyznam: straciłam ochotę do pisania. W ogóle. Do czytania zresztą też. I w zasadzie jedyne, czym się jeszcze […]
Podobno wdzięczność chronicznie cierpi na demencję. Dlatego ważne jest jej pielęgnowanie.
W niedzielę przyjechał cyrk, rozbił się koło naszego osiedla. Tak jak 2 lata temu. Poprzednim razem byłem z […]
Naprawdę nie wiem, jak to się stało – bo przecież apage satanas i no christmas before december, ale […]
Zaatakowały mnie dziś z rana dwa przekazy. Ot tak sobie wskoczyły do mojego telefonu podczas rutynowej porannej prasówki.
Naprawdę miałem dosyć, półtora roku nerwów i stresu. Wreszcie jestem wolny (głosem Zgredka)! Program aktywizacji zawodowej osób niepełnosprawnych […]
Już wam kiedyś opowiadałam, że Kubie nie przenikają się Universa, w których funkcjonuje. Znaczy światy. I może faktycznie lekko z tymi uniwersami przesadziłam, ale reszta się zgadza.
Ten dzień od dziecka kojarzył mi się z rodzinnymi spotkaniami i rozmowami o przeszłości. W dzieciństwie było mi […]
Z okazji wczorajszego przestawiania zegarków, Madre zasugerowała, że przydałoby się cofnąć czas o jakieś czterdzieści lat, nie o jakąś głupią godzinę.