Zawsze myślałam, że to proste: albo coś jest prawdziwe, albo nie. Tymczasem książka Lydii Pyne od pierwszych stron […]
Autor: Jo
Każdego roku czekam na te kapryśnice! Zakwitną? Nie zniszczą ich wiosenne burze? Ale czekać warto, a pachnące peonie […]
Marcepanowy Ogród zajmuje przepisowe cztery metry od ściany budynku do ogrodzenia, z trzech stron kompaktowego szeregowca na Błoniach […]
Po wielu latach prowadzenia blogowego dziennika pomyślałam, że pora na coś zupełnie innego: zamiast pisać o trudach codzienności, […]
Mamy lato. Podobno są wakacje. Tak mówią na mieście.
Właściwie nie widzę różnicy, ale Jakub ostatnio strasznie truł o pain au chocolate… Podejrzewam, że odreagowywał w ten sposób wycieczkę i nawet to rozumiem, ale wytrzymać było ciężko, więc ruszyliśmy na poszukiwanie ciastek z półfrancuskiego ciasta z czekoladą.
Róża będąca metaforą życia: intensywnie wybarwiona w pąku, wibrująca kolorem w otwarciu i powoli blaknąca przed opadaniem płatków. […]
Kapryśne królowe, czy ogrodowe pewniaki? Zapewne jedno i drugie – wystarczy jedynie odpowiednio je potraktować. Peonie są żarłoczne […]
Wiecie, że Sacra di San Michele zainspirowała Umberto Eco do napisania Il nome della rosa? Położone na szczycie […]
Zrobił na was wrażenie myśliwski pałacyk Sabaudów? To rzućcie okiem na Venaria Reale… MONUMENTALNY. Tak, to najodpowiedniejsze słowo. […]
Santuario Santa Maria della Stella di Trana (Valle Sangone) Na sąsiednim pagórku (bo przecież jesteśmy w Alpach, więc […]
Lubię znajdować ciekawe miejsca tam, gdzie nikt ich nie szuka. Najlepszym na to przykładem jest oczywiście szlak Gonina […]
Nie dajcie się zwieść używanemu czasem określeniu „PAŁACYK myśliwski”. 137 komnat i salonów? 17 galerii? Przyznacie, że bardziej […]
Jadąc do Nichelino mijaliśmy intrygujący kompleks budynków z czerwonej cegły. Widać, że lata świetności miał dawno za sobą, […]
Roermond. Miasto nad rzeką Rur (Roer), o którym nie wspominają przewodniki. Spędziliśmy w nim krótki weekend i wyjeżdżaliśmy z mocnym postanowieniem powrotu.
Dziwnie się wraca do miejsc tak bardzo zrośniętych z dzieciństwem. Zwłaszcza jeśli się w nich nie było od […]
Nie mieliśmy szczęścia do tego miejsca: o ile obiad w restauracji zawsze zdawał egzamin, tak Muzeum zastawaliśmy zamknięte. […]
O wycieczce do Muzeum Iwaszkiewiczów w Stawisku myślałam od dawna. A po przeczytaniu świetnej książki Ludwiki Włodek stało […]
Key zadzwoniła o niepokojąco wczesnej porze: Słuchaj, ty wiesz, co na mi tu wymyśliła?!?! Że mam z dziećmi pojechać na całe lato na to zadup znaczy nad morze!!! Sama! Z NIĄ!!! No chyba żart! Więc powiedziałam, że jedziesz ze mną. No, to niech Piter bierze urlop zaraz po chrzcie dzieci.
Krótka pocztówka z Peschici 2011.
Wakacje 2009 były dość traumatyczne, jednak staram się zachować w pamięci te jasne wspomnienia, które sprawią, że pewnego […]