Lubię lipy. Trochę mnie alergizują, ale je lubię, ponieważ kojarzą mi się z wakacjami w Casti. Szczególnie z […]

Czasami masz poczucie, że wreszcie wszystko się poukładało i możesz złapać oddech. Jaśka diagnozy w trakcie. Kuba dostał papiery na następny rok w ŚDS. Hydraulik podobno zrobił pierwszą część instalacji… Musisz tylko uzupełnić lawendę w ogródku i ogarnąć dom.

No i wtedy przychodzi taki dzień…

Mamy dziś Światowy Dzień Świadomości Autyzmu i szczerze mówiąc – jako osoba od kilkunastu lat opisująca codzienność rodziny z autystycznymi dziećmi, tego dnia nie cierpię. Bo media poświecą sobie na niebiesko (albo i nie), fundacje powrzucają różne grafiki i definicje, a następnego dnia życie wróci do swej chorej normy i znowu nic się nie zmieni. Dlatego chciałam dziś sadzić lawendę, a nie wypisywać kolejne autystyczne w temacie epistoły. ALE pomyślałam, że pewnie jesteście ciekawi, co się dzieje u moich chłopaków, więc oto wpis. Niebieski.

Padł mi komp. Podniósł się, ale niepokój pozostał. Bo mój komputer jest dość wiekowy, więc można się spodziewać wszystkiego. A ja na nim mam wszystko, więc nie jest wesoło.

Przez ostatnie 10 lat (mniej więcej) często słyszałem komentarze w rodzaju: „Ty ciągle kupujesz lego?”, „Nie jesteś za duży?”, „Nie możesz sobie znaleźć innego hobby?”. No więc po pierwsze nie jestem za duży, po drugie lego dla dzieci jest do zabawy, a ja jestem kolekcjonerem i to jest moja pasja. A po trzecie mam mnóstwo innych zainteresowań.

Nie, to nie jest żaden mObywatel, tylko obywatel mobbingowany. Przez system cyfryzacji aparatu państwowego. Na dodatek pod hasłem: […]