Dla osób znających Murraya z jego medialnych wystąpień, teoria autodestrukcji Europy nie będzie czymś nowym. Zaskoczyć może jedynie przedstawiona w tej książce jej skala. Bo Douglas Murray ogłasza kulturową śmierć naszego kontynentu. Ze stoickim spokojem i bez wiary w szanse ratunku.
Autor: Jo
Czasami nic nie idzie zgodnie z planem. Właściwie na ogół. I zazwyczaj problemem jest Jakuba autyzm.
Przez lata przywykliśmy do układania wszelkich planów pod Kubę. Bywa, że budzi w nas to ogromny sprzeciw, ale nauczyliśmy się również, że próby przeforsowania własnych opcji są najgłupszym wyjściem z możliwych, bo nie dość, że pogarszają sytuację i zżerają nerwy, to na ogół prowadzą w ślepe uliczki albo… do punktu wyjścia. Zatem dopasowanie planów do Jakuba to najzwyklejsza droga na skróty. Ale czasem się nie da. Albo idiotycznie upieramy się przy swoim i nie chcemy odpuścić, wychodząc z założenia, że do cholery nam też się coś od życia należy. A bywa i tak, że realizujemy Kuby zamówienie, ale na miejscu coś nie styka…
Ostatnio siedzimy na karuzeli. Och, czekaj… ostatnio??? Serio, Joanna? No dobra, wiecie o co chodzi. No więc ostatnio […]
Kuba – miłośnik filmów, gier i pluszaków, po wejściu w świat Sonica, zażyczył sobie maskotek. Życzenie realizowalne, więc no problem. Tak myślałam.
Czy ktoś jeszcze odnosi wrażenie, że coś tu jest nie tak? Kiedyś kupowało się ubrania na lata. OK, […]
Piter kocha sztukę. Jakub zatapia się w prezentacjach multimedialnych. Z prostego równania wychodzą nam wystawy immersyjne. Dziś był […]
Jeśli stanęlibyście pod naszymi oknami, możliwe, że usłyszelibyście straszne bluzgi. Tak, mamy nowe hobby. Duolingo. Pakiet rodzinny. Doprowadzający nas do szału.
Lubię lipy. Trochę mnie alergizują, ale je lubię, ponieważ kojarzą mi się z wakacjami w Casti. Szczególnie z […]
Czasami masz poczucie, że wreszcie wszystko się poukładało i możesz złapać oddech. Jaśka diagnozy w trakcie. Kuba dostał papiery na następny rok w ŚDS. Hydraulik podobno zrobił pierwszą część instalacji… Musisz tylko uzupełnić lawendę w ogródku i ogarnąć dom.
No i wtedy przychodzi taki dzień…
Za nami jedne z najspokojniejszych i najmniej absorbujących świąt ever. Być może minimalizm wcale nie jest taki zły! […]
Będzie suplement. – Piter, możesz mi powiedzieć, dlaczego jedziemy do kościoła z tą święconką?– Bo dla naszego autystycznego […]
Z okazji nadchodzących świąt, podzielę się z wami maksymą, która wiele zmieniła w moim życiu i przyniosła mi […]
Sprawdziłam na żywym organizmie, że kilka miesięcy siedzenia na tyłku (par excellence) faktycznie zeruje człowiekowi kondycję.
Ten żywy organizm, to ja.
Od tygodnia przez moje osiedle przetaczają się działa porządkowe, głównie w postaci oddziałów importowanych sprzątaczek. U nas raczej ruch niewielki. Głównie dlatego, że nie sprzątamy przed świętami, tylko wtedy, gdy jest brudno. Albo kiedy uda mi się zagonić chłopaków do roboty.
Jak myślicie, ile razy wygłaszałam powyższą kwestię? Bo ja to oceniam jako „do wyrzygania”. A zgadniecie ile razy […]
Za nami tegoroczna wystawa tulipanów w wilanowskiej oranżerii – tym razem pracowaliśmy na niej oboje, Janek i ja, […]
Tak, to już pora. W najbliższym czasie to pytanie będzie padać w większości prywatnych konwersacji. Bo do świąt zostały dwa tygodnie, co nam wczoraj uświadomił Jakub Chodzący Kalendarz.
Dawno nie było, prawda? No bo co miałam pisać? Że sprawdzam w Internecie wszystkie opcje i zastanawiam się, […]
Zapraszam na nowy cykl wpisów, pod tytułem: Jo w ogrodzie. 2025
Mamy dziś Światowy Dzień Świadomości Autyzmu i szczerze mówiąc – jako osoba od kilkunastu lat opisująca codzienność rodziny z autystycznymi dziećmi, tego dnia nie cierpię. Bo media poświecą sobie na niebiesko (albo i nie), fundacje powrzucają różne grafiki i definicje, a następnego dnia życie wróci do swej chorej normy i znowu nic się nie zmieni. Dlatego chciałam dziś sadzić lawendę, a nie wypisywać kolejne autystyczne w temacie epistoły. ALE pomyślałam, że pewnie jesteście ciekawi, co się dzieje u moich chłopaków, więc oto wpis. Niebieski.