Kontrola

Nie macie pojęcia, ile wysiłku kosztowało mnie powstrzymanie się od napisania kuntrol. I jest to całkowicie wyjaśnialne, bo my tu wszyscy doznajemy nieustannego lasowania muzguf.

Ale do rzeczy. Był spec od osuszania, wyraził ostrożne zadowolenie, że idzie zgodnie z planem. Mimo wyłączania na noc tego cholernego ustrojstwa. I mimo odmowy Pitera (bardzo zagrożonemu groźbami karalnymi przez małżonkę) obskrobania ściany w łazience. Bo tam jest tynk elewacyjny i przez ten tynk nie odparowuje woda ze ściany, jako że jest wodoodporny w obie strony.

Mimo wszystko ściany schną, a niektóre nawet już wyschły. I moim zdaniem działa tu ogrzewanie podłogowe, które generalnie wysusza dom, przez co każdej zimy uruchamialiśmy nawilżacze, bo strzelaliśmy. Tym razem ta właściwość działa na naszą korzyść.

Na razie pompy i nawiewniki zostały, tylko poprzestawiano ich ulokowanie, więc nadal mamy atmosferę hali produkcyjnej, ale i nadzieję, że może tylko do piątku. Bo w piątek czeka nas kolejna kontrola i jeśli będzie jak dotychczas (a nie widzę powodu, żeby miało nie być), to będziemy zwijać interes i łatać dziury w podłodze.

© 2023, Jo. All rights reserved.

8 Comments

Add Yours
  1. 1
    Quackie

    A w tej łazience nie dałoby się chociaż w paru strategicznych miejscach zdrapać, czy przebić tego tynku, tak żeby JEDNAK jakaś wentylacja była? Bo jak ta woda/ wilgoć tam zostanie, to może znów za jakiś czas się okazać niekorzystne. Np. jakby się miało coś zalęgnąć, na przykład grzyb, tfu tfu, na psa urok.

Leave a Reply