Read More

Edukacja

Dwa lata temu Jakub odebrał świadectwo ukończenia liceum. Edukacji moich synów poświęcę dużo miejsca w powstającej właśnie książce (serdeczne pozdrowienia dla Matki Chrzestnej Pomeza), więc tutaj tylko chciałam się podzielić pewną refleksją. Otóż dwa lata […]

Read More

Praca

Jeśli myślicie, że nikt nie powie matce dwóch autystów: „Może byś wreszcie znalazła sobie jakąś pracę, zamiast tak wisieć na mężu?”, to kompletnie nie znacie życia. Albo mojej rodziny. Przez blisko dwadzieścia lat słyszałam takie […]

Życie w czasach epidemii. Holter.

Jak wiecie BB jest pacjentem kardio (ha ha, no to dopiero odkrycie, prawda?). Rok temu mieli mu wszczepić rozrusznik, ale niespodziewanie zaszła zmiana i z rozrusznika zrezygnowano. Natomiast nie zrezygnowano z monitorowania jego stanu (BlueBoya, […]

Read More

Statystyczna Janina…

Nie mogę uwierzyć, że z własnej, osobistej i nieprzymuszonej woli przeczytałam książkę o statystyce… Wprawdzie nie zrozumiałam połowy, ale ta druga bardzo mi się podobała, a wiedza Janiny przyprawiła mnie o trwałą zazdrość. Znaczy podziw. […]

Read More

I zacząć (co się da) od nowa

Wczorajszy wyczyn piesi (mam na myśli skasowanie robionej na wymiar, snobistycznej i kosztownej biblioteki) przelał czarę goryczy. I kiedy po nieprzespanej nocy myślałam, że tym razem to naprawdę wyrąbałam w murze głową dziurę, przypomniałam sobie […]

Chaos, rutyna i… odpowiedni ekwipunek.

Jedynym, co mnie wkurza podczas przedświątecznych przygotowywań, jest nie nadmiar pracy, a… zachowanie domowników. Gdybym mogła zamknąć się na dwa dni w kuchni, przygotowanie świąt byłoby czystą przyjemnością. Dwa razy w roku (a jeśli organizujemy […]

Samo życie

Pomyślałam, że może zrobię coś pożytecznego. Na przykład nieco zmniejszę tę stertę rzeczy do prasowania na górze. Słońce świeci, z obwodnicy dobiegają dźwięki budowy… A może by tak zrobić tu jednak ogród zimowy? Nie trzeba […]

Read More

Ceń swój czas

Nie macie czasami wrażenia, że jak ludzie czegoś nie rozumieją, to na wszelki wypadek wlepiają etykietę „Genialne. Tylko dla znawców.”? Bo czasami coś czytam i naprawdę się staram, a ostatecznie taką kompletną idiotką mimo wszystko […]

Ale jak u was jest, tak naprawdę?

Kuba się wścieka, że nikt mu nie chce podać terminu zakończenia tego cyrku z epidemią. BB dostaje szału. Generalnie powód nie ma znaczenia. Reszta wsparcia rodziny (z mężem włącznie, chociaż podobno mąż to nie rodzina) […]

Read More

Zakupy

Teoretycznie powinniśmy mieć kupę forsy, bo przecież nigdzie nie wychodzimy, a i zakupy robimy jakieś takie dziwnie oszczędnościowe… Dziwi mnie to nieco, bo kryzys jeszcze nas nie dopadł, a my tylko ziemniaki i cebula, chociaż […]

Mówi mi: Polly.

– To już naprawdę przesada – sarkał BlueBoy pod nosem krojąc marchewkę. – Tyle roboty, żeby zrobić głupią zupę?! Tak oto rozpoczęliśmy w kolejnym tygodniu kwarantanny lekcje wychowawczą. Inne zajęcia przebiegały pod hasłem: „Czym się […]

To nie jest Prima Aprilis…

Zastanawiam się, w jakim stopniu wchodzące dziś w życie zaostrzenie epidemiologicznych ograniczeń wpłynie na nasze życie. Chyba jedynym dyskusyjnym tematem są zakupy. Wolałabym robić je przez Internet, ale się nie da. I za każdym razem, […]

A jeśli nie mamy czterech komputerów?

I już wszyscy wiedzą, o czym będzie dzisiejszy wpis! Tak się składa, że mamy. Te cztery komputery. Żadne fanaberie – zwykła konieczność życiowa. Bez komputera (z szybkim Internetem) dla Kuby, wszyscy wylądowalibyśmy w ośrodku odosobnienia. […]

Read More

Dobry rok

Film, który swoją fabułą oraz drastyczną rozbieżnością z książką, na podstawie której był robiony, doprowadza mnie do szału. Którego kilka scen budzi moje zażenowanie, a parę innych – irytację. W którym główny wątek jest tak […]

Read More

Propozycja nie do odrzucenia

Zdesperowana sytuacją życiową zaproponowałam Piterowi, żeby z okazji 20 rocznicy ślubu zrobił mi Domek Ogrodnika. Niech będzie: NAM. Ostatecznie Happy Wife – Happy Life. Zamiast imprezy typu „wprawdzie nie mieliśmy wesela”. Zamiast weekendu w Weronie. […]

Zakupy on-line.

„Zostań w domu.” – mówią. „Rób zakupy on-line.” – mówią. To ja zapytam: „JAK?”. Tydzień temu Frisco podawało terminy w połowie kwietnia, tuż po świętach. Sprawdzam dziś Leclerca: 5 maja. Carrefour w ogóle nie wyświetla […]

Plan awaryjny

Wiem, że Schwarzenegger mówi: „Żadnego Planu B!”, ale mając jakiś (za przeproszeniem) dupochron – czuję się nieco spokojniejsza. Ja generalnie tak robię, że wyobrażam sobie najgorszy wariant i zadaję pytanie: „Co wtedy zrobię?”. Potem już […]

Read More

Zamknięte do odwołania

Wszyscy zachowują się tak, jakby koronawirus był jedyną istniejącą obecnie chorobą. No niestety tak nie jest. Inne nie wzięły węzełka na plecy i nie poszły sobie za horyzont. Tymczasem dostanie się do lekarza zaczyna graniczyć […]

Read More

Do zobaczenia w lepszych czasach

Odwołujemy rezerwacje. Nie ma sensu dłużej ich trzymać, o czym wszyscy wiedzą. Oczywiście spotykamy się z pełnym zrozumieniem i wyrażaną przez wszystkie strony nadzieją rychłego spotkania w bezpieczniejszych czasach, ale smutno mi okrutnie i niczego […]

Read More

Na noże

Bond jako detektyw. Rybka zwana Wandą. Sonny Crockett. Kapitan Ameryka. Matka Supermana (rany boskie, kiedy to było?!?!), przyjaciółka Emmy i Frank Oz!!! To się musiało udać! Intryga znakomita. Podobałaby się Key, bo klimatem przypomina nieco […]

Read More

Pollyanno, do dzieła!

– Kuba, co oglądasz na komputerze? Pippi Långstrump?– …– Nie wiesz, po cholerę urządzał ten cyrk z płytami DVD, skoro teraz ogląda na kompie?– A zauważyłeś, że na kompie ogląda po szwedzku? Sięgnęliśmy dna. Doszliśmy […]

„To nie są wakacje!”

Ja chyba jednak jestem nad-ambitna czy nadgorliwa. Wszystko jedno. Mam na myśli pozostałości z czasów, kiedy uważałam, że powinnam zawsze sama sobie ze wszystkim radzić. Znaczy: kiedy jeszcze w to wierzyłam, bo przecież ja tego […]

Read More

Spokój zaczyna się we mnie

Miałam (niczym nieuzasadnioną jak widać) nadzieję, że histeria zgaśnie równie szybko, jak wybuchła. Ludzie zrównają supermarkety z ziemią, zamieszczą kilka rozhisteryzowanych informacji na fejsie i zajmą się jakimś konkretem, czekając na odwołanie kwarantanny. Nic z […]

Raport sytuacyjny

„Przeraża cię wizja 14 dni spędzonych w domu? Zrób (i tu lista).” Bardzo współczuję wszystkim, których przeraża perspektywa spędzenia we własnym domu dwóch tygodni. Naprawdę. I którzy muszą szukać w necie porad, co mają w […]

Urodziny

Jestem Mistrzynią Nieudanych Urodzin. Od dzieciństwa. Albo nie miałam urządzanych, albo właśnie tego dnia montowali meble kuchenne, ewentualnie nie pojawił się żaden z zaproszonych gości. Owszem, był tort, a do tego dość ambarasujące życzenia (w […]

Kwarantanna

Zastanawialiśmy się wczoraj z Piterem, czy już pisać do szkoły, czy jeszcze zaczekać. Na razie zwolniłam BlueBoya z lekcji do końca tygodnia (dla spokojnego sumienia) i mieliśmy podjąć jakąś decyzję. Bo BlueBoy ma (według wypisów […]

Epidemia

Całe Włochy objęte kwarantanną. Nie sądzę, aby przez półtora miesiąca sytuacja zmieniła się na tyle, aby wyjazd tam nie był lekkomyślnością. Wściekła jestem straszliwie i jakimś idiotycznym nie-wiadomo-czym (bo przecież nie jest to nadzieja – […]

Ty mi na Jasieczka nic nie mów!

Z nienormalną przyjemnością zabrałam się rano za prasowanie. Bo co by tu rzec: niedzielę mieliśmy dość wyczerpującą emocjonalnie. A prasowanie, jakie jest, każdy wie: morze nudy i monotonnych czynności. Niemal jak medytacja. Zaczęło się od […]

Read More

Demolition dog

Ostatni dzień kwarantanny. Od jutra wychodzimy z naszym nadaktywnym psychoruchowo bulldżekiem na dwór, więc postanowiłam z tej okazji podzielić się z wami kilkoma refleksjami. Nie jest to pierwszy szczeniak w moim życiu, więc niby teoretycznie […]

Bo nam się należy.

Swoim ostatnim komentarzem Tetryk trącił dość wrażliwą strunę. I nie mam tu na myśli PiSowskich polityków, tylko rodziców niepełnosprawnych dzieci. Zapewne są różni, ci rodzice. I różne mają podejście do życia i w ogóle. Jedni […]

Miesiąc wdzięczności

Moja wdzięczność z powodu końca miesiąca wdzięczności jest przeogromna!!! Nie mam nic przeciw wdzięczności. Ani przeciwko znajdowaniu każdego dnia PLUSów. Celebrowaniu życia. Cieszenia się tym, co się ma. Ale codzienne analizowanie cud-mottów (tak sobie nazwałam […]

Read More

Kwestia wychowania

Pytacie, jak nam idzie wychowywanie szczeniaka. Zaskakująco dobrze. Szybko reagujemy na zasikaną podłogę i coraz sprawniej usuwamy kupy ze środka pokoju. Robimy też postępy w rzucaniu piłeczki oraz nie każemy długo czekać na poranne karmienie. […]

Read More

Tłusty czwartek

Jestem dziś rozdarta między tradycją a rozsądkiem. Lubię pączki. Naprawdę. Każdego dnia poza Tłustym Czwartkiem. Pomijając przekorną naturę (bo może dzisiaj wolałabym drożdżówkę z makiem?), tkwi we mnie opór przed podążaniem za stadem. Jak widzę […]

Kartki urodzinowe

Mój siostrzeniec, Niki, ma urodziny 24 stycznia. Wyjątkowo pamiętam, bo to miesiąc po Gwiazdce. Z kolei datę urodzin jego siostry zapamiętuję wyłącznie dlatego, że to ósmy, a ósmego urodził się BlueBoy. Poza tym moja pamięć […]

Kinder (nieustająco) surprise

Kuba słabo się komunikuje werbalnie. Albo leci cytatami, albo powtarza te same, wkurzające do granic wytrzymałości, frazy (lub co gorsza: pytania). Rozmowa z nim oparta jest o „Tak.” „Nie.” „Nie wiem.”, z pewnymi urozmaiceniami w […]

Read More

Luśka i chłopaki

Odpowiadając na powszechne pytanie: „A jak twoi synowie reagują na szczeniaka?”: wszyscy żyją. Luna, jako psi osesek o zdecydowanym charakterze, daje się nam wszystkim we znaki. Starszyzna podchodzi do tego z filozoficznym spokojem, bo wiadomo […]

Read More

Wystawa lego

Sabina szaleje nad Warszawą, niebo grafitowe z piorunami, ale słowo się rzekło, więc nie ma odwrotu: jedziemy na wystawę lego. Inaczej BB zasądziłby od nas zwrot wydatków na terapię „Miałem niezwykle trudne dzieciństwo.”, mimo że […]

W poszukiwaniu zagubionych PLUSów.

Dopadł mnie wirus. Żadna chińszczyzna – po prostu ostry ból gardła i zawalone zatoki, czyli coś, co uwielbiam. Pasjami. Na dodatek Luna ignoruje zarówno kuwetę, jak i „specjalne krople zachęcające szczeniaczka do sikania w określonym […]

Dzień trzeci.

Dawno nie było nic o piesi, więc spieszę nadrobić zaległości. Luśka jest czadowa! Piekielnie inteligentna, nieprzesadnie grzeczna, miziasta i pomysłowa. Oczywiście najlepsze gryzaki, to nasze kapcie (na nogach) nogawki spodni i fotele, ale nie pogardzi […]

Read More

Poniedziałek.

…bry. Jakbym miała w telegraficznym skrócie opowiedzieć, co tu się dziś działo, to telegram nabrałby nowej definicji. Z grubsza to tak: Dwugodzinny dyżur w nocy. Pobudka o piątej trzydzieści. Tornado. Zrąbany fotel. Pięć kup, bynajmniej […]

Read More

Luna

– Jakbym miała po co tworzyć pseudonim artystyczny, to nazwałabym się Luna Martini… – A nie Prosecco? – Przecież jestem dwojga nazwisk… Miał być wystawowy pies tricolor. Jest niehodowlana, biała sunia. Miłość od pierwszego wejrzenia. […]

Praktyka wdzięczności.

„Chwila wdzięczności zmienia całe twoje podejście do życia.” Bruce Wilkinson BlueBoy dostał (od mamusi…) Mindfulness Planer. 366 dni maksym do rozkminiania. Które teraz, od miesiąca, co wieczór konsekwentnie omawiamy. [pomińmy litościwym milczeniem moją chwilową niedyspozycję […]

Planerek.

Cały styczeń grzecznie pracuję z planerem. Nawet nieźle mi idzie, chociaż czerwone kółka, oznaczające niewykonanie zaplanowanych działań, nieco mnie dołują. Dla równowagi zliczam te zielone i jakoś mi się bilansuje. Natomiast nie mogę powstrzymać się […]

Read More

WOŚP 2020

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy właśnie potwierdziła zebranie deklarowanej podczas ostatniego Finału kwoty. Czyli znowu padł rekord zaangażowania w czynienie dobra, chociaż wiadomo, że nie o rekordy tu chodzi. Z satysfakcją wspominamy naszą tegoroczną zbiórkę. Pierwszą, […]

Poniedziałek.

W każdy poniedziałkowy poranek układam sobie listę rzeczy do zrobienia. Snuję plany, czym to ja się dzisiaj wreszcie zajmę i uspokajam własne wyrzuty sumienia. Potem się budzę i… dochodzę do wniosku, że tydzień się dopiero […]

Kawiarnia.

Kilka dni temu Jakubowi przypomniało się, że pół roku temu, podczas koncertu na zakończenie roku szkolnego szkoły muzycznej BlueBoya, była zamknięta kawiarnia w Domu Kultury, w którym ten koncert się odbywał. Niby drobiazg, ale nie […]