Autor: Jo.

Read More

Kalendarz Adwentowy

Podobno niektórzy traktują kalendarz adwentowy jak bombonierkę. Ostatnio natknęłam się na licytację dumnych macierzy, który bombelek szybciej dał radę swojemu. I tak myślę, że te rzucające się na czekoladki dzieci tracą całą świąteczną magię. Ja […]

Wspomnienie

Kilka dni temu zmarł Piero Capponi. Człowiek, którego nigdy nie spotkałam, a któremu tak wiele zawdzięczamy. To dzięki niemu i jego siostrze Tessie udało nam się wreszcie zdiagnozować u Kuby autyzm, co rozpoczęło zupełnie nową […]

Zagrożenie.

Zostaliśmy poproszeni, żeby na pięciominutową wizytę (dosłownie: odebrać jedną rzecz, zostawić drugą, w drzwiach, bez zdejmowania palta), przyjechać bez dzieci. Bo Senior niedomaga i w ogóle dla bezpieczeństwa. Senior generalnie niedomaga, odkąd go znam, czyli […]

Read More

Black Friday

Obawiam się, że moje ulubione hasło z ubiegłego roku Zostań w domu! Oszczędź 100% kompletnie się zdewaluowało. Przecież od ponad pół roku głównie zostajemy w domu i nie zauważyłam zbawiennego wpływu tego zostawania na nasz […]

Thanksgiving.

Amerykańskie Święto Dziękczynienia jest obce polskiej mentalności. Nie dla nas jakieś głupie szukanie w życiu pozytywów, za które można by być wdzięcznym. My jesteśmy Chrystusem Narodów. Musimy być nieszczęśliwi. Albo przynajmniej zając pierwsze miejsce w […]

Magazyn.

Nasz nowy dom był kompaktowym szeregowcem. Dawał nam luksus czterech sypialni, ale na tym burżujstwo się kończyło, bo podobnie jak stare mieszkanie nie grzeszył powierzchniową rozrzutnością. Zresztą na rozrzutność za chińskiego boga nie było nas […]

W kuchni.

Nie jestem wybitną kucharką. Daleko mi do mojej Teściowej, Marianny czy Faretty. Kompletnie nie mam ich zdolności do wymyślania nowych potraw i nie umiem eksperymentować w kuchni. Zdarzyło mi się stworzyć kilka własnych wersji powszechnie […]

Pandemiczna 100dniówka

Premier się wreszcie jakoś tam określił co do najbliższej przyszłości. Widać ktoś mu powiedział, że musi wreszcie przedstawić jakiś scenariusz, bo go ludzie za moment żywcem zeżrą. Wszystko pięknie. Trzeba tylko pamiętać, że „Planujemy rozwiązania […]

Read More

Znowu czytam.

BlueBoy został ambasadorem akcji Znowu Czytam, na dowód czego trzasnęliśmy kilka zdjęć. Mieliśmy przy tym sporo zabawy, bo nie mogliśmy wybrać tła. Dlatego zdjęć jest kilka, a i tak nie wszystkie nasze domowe biblioteki się […]

Na ratunek Świętom

Od dawna mamy własną, bożonarodzeniową tradycję. Taką polsko-włosko-brytyjską. Powstawała latami i każdy jej element ma swoją historię. Ale tym razem nie będzie o tradycji, tylko o zaprowiantowaniu.

Hej, czy nie wiecie…

Lider maszynki tworzącej pełne bajeru przeboje bezlitośnie rozprawił się z nieznanym szerszej publiczności Kazimierzem Piotrem S., wywołując burzę i (medialne) zapasy w błocie. A ja się dziwię, że ktoś się dziwi. Serio. Oprzytomnij Inteligencjo! Jesteś […]

Ubranie

Była niedziela. Mocno po dwudziestej drugiej. Nie, żeby w dobie pandemii i zdalnego życia miało to jakieś znaczenie, ale zawsze ta niedziela, po dwudziestej drugiej brzmi o wiele bardziej dramatycznie, niż „poprzedniego dnia wieczorem”. Szłam […]

Prezentacja.

Tak w ogóle, to powinien sam robić te prezentacje. Miał pracę zaliczeniową z przyrody: napisać artykuł. Nie bądźmy śmieszni… Poprosił nauczycielkę, żeby mu ten artykuł zamieniła na prezentacje. Dokładnie: 6 krótkich prezentacji, bo było sześć […]

Piątek. Trzynastego.

Podobno znacznie bardziej pechowa od Piątku Trzynastego jest Sobota Czternastego. Dla mnie chyba tym razem był to Czwartek Dwunastego, chociaż przecież dwunastka jest moją szczęśliwą liczbą. No ale sami wiecie: na zawirowania Wszechświata nie mamy […]

Read More

Święto Niepodległości

Dużo pisałam w ostatnich latach o Niepodległości. Chociaż miałam na myśli głównie tę osobistą. Bo ją też czasami trzeba wywalczyć i nie jest to proste. Staram się unikać górnolotnych tonów ojczyźnianych, ale wydarzenia ostatnich lat, […]

Read More

Enola Holmes

Nie jestem fanką napisanych przez innego autora ciągów dalszych. Owszem, zdarzają się dość przyzwoite kontynuacje, ale dla mnie zawsze są po prostu nową opowieścią, zainspirowaną oryginałem. I nigdy Scarlett nie będzie Przeminęło z wiatrem, a […]

Algorytmy.

Wbrew pozorom człowiek jest istotą prostą. Tylko lubi wszystko komplikować. Z pewnością też znacie kogoś, kto jak nie ma problemu musi go sobie natychmiast stworzyć, bo inaczej nie potrafi funkcjonować? Tymczasem życie naprawdę jest proste: […]

Telefon.

Ja generalnie nie jestem zbyt spokojną i cichą osobą, i wachlarz rzeczy, którymi można mnie wkurzyć jest naprawdę szeeeerooookiii, ale jest kilka rzeczy niezawodnych, których zastosowanie daj rezultat natychmiastowy. Na przykład można mi wymienić telefon… […]

Wiedźma.

Najnowsze info z Kuby szkoły mówi o sześciu przypadkach COVIDu wśród nauczycieli, kilku osobach z kadry czekających jeszcze na wyniki badań oraz o paroosobowej grupie zakażonych uczniów. Wygląda na to, że decydując się z dwutygodniowym […]

***

Wyłączyłam się wczoraj na chwilę, bo mnie po prostu skasowało. Stryj był najbardziej żywą osobą, jaką spotkałam w życiu. Nadpobudliwością nawet BlueBoy mu nie dorównywał. Człowiek – wulkan energii. Wszędzie, zawsze, na maksa. Nie było […]

Read More

Od dłuższego czasu zastanawiałam się, co takiego musi się wydarzyć, żeby ludzie się obudzili. Bo afera za aferą, wyzwiska za wyzwiskami, a ludzi nie rusza. Mają w głębokim poważaniu przekręty na niewyobrażalne dla przeciętnego człowieka […]

Plan lekcji.

Jako że JUŻ przyszły podręczniki zamówione na początku roku szkolnego, Piter zaliczył rano kurs na drugi koniec miasta i wrócił z zaleceniem, aby Jakub uczestniczył w lekcjach on-line zgodnie z obowiązującym od września planem. Wracamy […]

DPD OSTRZEŻENIE!!!

Sporo zakupów (jeśli nie większość) przenosimy do sieci. A w niej mogą na nas czekać różne niespodzianki. Warto o nich wiedzieć, jeśli nie chcemy mieć problemów. Rano znalazłam w poczcie ciekawe maile. Pierwszy, nadany tuż […]

Zdalne nauczanie. Specjalne.

Oficjalnie rozpoczęliśmy zdalne nauczanie obu paniczów. Ku naszemu zaskoczeniu Jakub podjął decyzję, że będzie się uczyć on-line i nawet sam odbiera sobie połączenia ze szkołą, przyprawiając nas od czasu do czasu o zawał. No bo […]

Nobody’s perfect, czyli makrela.

Podczas wakacji w Port Frejus (nieodmiennie polecam Codziennik Agi Pe. – tylko, że nie można go już nigdzie kupić…) jedliśmy świetne makrele. Kupowaliśmy je na tacce w Géant i grillowaliśmy na balkonie. Znaczy na grillu […]

Niespodzianka!

Z wielkim zaskoczeniem odkryłam, że mam jeszcze na koncie jakieś pieniądze. Byłam przekonana, że nie i że do końca miesiąca musimy wyżyć czyszcząc zamrażarkę. A tu proszę, niespodzianka. Zatem pojechaliśmy na szybkie zakupy i teraz […]

Quidquid agis…

Mój młodszy syn przechodzi samego siebie. Najpierw ten „nigdy nie będzie mówić ani rozumieć, co się do niego mówi” (chociaż z tym ostatnim, to bym się zastanowiła…) syn, na uwagę, że gada do siebie, odpyskował, […]

Proste rozwiązanie skomplikowanego problemu.

Chodzę koło jednego takiego wpisu, ale chyba jeszcze nie jestem na niego gotowa. Aż mi wyskakują Wolskowie. Wyskakują z Internetu, ale nasuwają przypuszczenie, że czasami rzeczy dają się poukładać – chociaż niekoniecznie tak, jak nam […]

Wyjątek.

Jedliśmy spokojnie kolację. Bardzo miłą, bo BB zażyczył sobie tartę serową a Jakub insalata mista. Luna jak zwykle upierdliwie żebrała pod stołem, Piter nalewał Chianti od szwagra. I wtedy przyszedł esemes ze szkoły. Że zgodnie […]

Read More

Lockdown. Reaktywacja?

Nie mam dziś żadnego obrazka, bo pewnie na płonący kominek i filiżankę z herbatą już nie możecie patrzeć, a na kieliszki jeszcze za wcześnie. Poza tym wino nam się skończyło, a Piter zapomniał wyjąć z […]

EDUKACJA! Głupcze!

Mamy dziś Święto Edukacji Narodowe, i tak przez wszystkich zwane Dniem Nauczyciela. Zatem świętuję! Wprawdzie bez MP, ale powiedzmy sobie: pogoda nie sprzyja. Świętuję, bo edukację narodową nieustannie podnoszę na poziomy niewyobrażalne, co mnie samą […]

Read More

Przy kominku.

Co my dzisiaj mamy? Wtorek chyba… Wczoraj minęło sześć lat od śmierci Mamy Pitera. Dzisiaj BlueBoy wpadł w czarną rozpacz, bo nie wiadomo co będzie ze studniówką. Dzwonili z Sanepidu. Przez tydzień kwarantanny nikt się […]

Wyprawka

Taki miły dzień był i po cholerę spojrzałam na ten telefon?!?! „Na zajęcia z Przysposobienia do pracy (warsztaty: szycie) potrzebne są:– zestaw różnokolorowych nici– molina (???)– kordonek– nożyczki– igła– szare płótno– różnego rodzaju filc– materiały […]

Grupy wsparcia

Ja to się nigdy nie nauczę, słowo daję… Niereformowalna jestem… Ale tym razem to się naprawdę zdziwiłam. Na jednej z grup była ogłaszana pewna… nazwijmy to… akcja. Bardzo potrzebna i z założenia sensowna. Problem polegał […]

Read More

Zakaz palenia w kominku

Wcale nie żartowałam z tym zakazem. Wyczytaliśmy gdzieś (a mówiłam, żeby omijać Internet szerokim łukiem?!), że podobno w Warszawie jest lub będzie zakaz palenia w kominkach, jeśli smog przekroczy jakiś tam poziom. Nie jesteśmy zgodni […]

Koniec kwarantanny

Zaraza została chwilowo odwołana. Niestety tylko w Kuby szkole. Dość, że oficjalnie zakończyliśmy obserwację i jutro panowie wracają do szkół. Nie, żaden Sanepid się do nas nie pofatygował i w sumie mogliśmy się wszyscy pozarażać […]

To może ja coś wyjaśnię?

Ostatnio ciągle coś muszę wyjaśniać i nieco jestem tym zmęczona. Dlatego pomyślałam, że tu napiszę wszystko, co mam do powiedzenia na ten temat i będę odsyłać. Postaram się krótko, chociaż temat jest dość rozległy. Może […]

Suknia ślubna.

W związku z rozwinięciem w dwóch innych miejscach wątku mojej ślubnej sukienki oświadczam, że: Tak. Sukienkę kupiłam przy okazji wypadu po artykuły spożywcze, w jakimś butiku w pasażu w Auchan. Po prostu przechodząc obok pomyślałam, […]

Brejking nius

„W związku z potwierdzeniem u mnie COVID19, dyrekcja szkoły zarządziła kwarantannę dla wszystkich uczniów, do piątego października. Dalsze informacje wkrótce. Proszę o potwierdzenie otrzymania informacji.” Znaczy, że chyba w te góry nie pojedziemy pojutrze…

Komputer

Szkolna dziatwa z rodzicami oraz ciałem pedagogicznym w bloczkach startowych: zamkną – nie zamkną? Będzie znowu on-line, czy jednak stacjonarnie, a w najgorszym wypadku hybrydowo? Rutyna Chaosu nie śpi. Właśnie padła komputer BlueBoya. Na zasadzie: […]

Nosił wilk razy kilka…

No może nie tak, ale… Zresztą sami oceńcie. Spokój z transportem trwał niecały tydzień. Potem zaczęły się problemy. A to zmienili kierowcę, a to kierowca zapomniał odebrać Jakuba ze świetlicy, a to w korkach utknęli. […]

Read More

BB-Zagadka

Po długiej i wnikliwej analizie sytuacji podjęliśmy wspólnie decyzję, że BlueBoy nie będzie przystępować do matury. Tak, pamiętam, co mówiłam, podtrzymuję, ale taką właśnie podjęliśmy decyzję. Niebezpodstawnie. Pamiętajcie, że ja z nim od 13 lat […]

Transport

Ostatnio jestem w nie najlepszej kondycji psychofizycznej, na co niewątpliwie ma wpływ niepewność jutra, czyli przyszłości po zakończeniu edukacji szkolnej przez moich synów. Jest jednak jedna rzecz, która sprawia, że ten ostatni rok jawi mi […]

Read More

Biologia przekonań jest czymś w rodzaju przydługiego wstępu do prowadzonych przez Liptona (oczywiście odpłatnie) szkoleń. Mamy tu biologię komórki i fizykę kwantową, a nawet zarysowany ich wpływ na to, jak myślimy i działamy, ale po […]

Wszyscy żyją, czyli nie ma to jak genialny plan!

Nie mogłam zasnąć. Prawdę mówiąc: nic nie mogłam. Nawet z oddychaniem miałam problemy. Nie twierdzę, że taki stan jest szczególnie inspirujący, ale… Podobno potrzeba matką wynalazków… COŚ trzeba było wymyślić. No to wymyśliłam: Piter pojedzie […]

Read More

U ogrodnika

Obawiam się, że po dzisiejszej wyprawie na Ziemię Przodków możemy nie dotrwać w związku do dwudziestej rocznicy ślubu… Było tak: Jak już udało mi się wstać, a chłopakom spakować samochód, pojechaliśmy na włości. Głównie dlatego, […]

Don’t be hasty!*

Zdarza ci się pochopnie oceniać ludzi? Mam wielką prośbę: przeczytaj ten wpis. Na pocieszenie powiem, że chyba większość znanych mi osób (oj no przecież, że i mnie się zdarza…) ma tendencję do wyrabiania sobie opinii […]

Read More

11

9 września roku (a jakże!) 2009 napisałam pierwszy blogowy wpis. Właściwie dwa wpisy, bo nie mogąc się zdecydować na tematykę od razu założyłam dwa blogi: Ogrodową Książkę Kucharską i Dom na Wrzosowisku. Rok temu przegapiłam […]

Schematy

Życie autysty jest bardzo uporządkowane. Tak – znaczy tak. Białe jest białe. A rzucona nieopatrznie deklaracja ma moc cyrografu. Zaznaczam, że piszę wyłącznie o moich synach, więc niekoniecznie tak samo wygląda sytuacja u wszystkich innych […]

Read More

W poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi

Całkowitym przypadkiem w rocznicę śmierci Anny German skończyłam czytać wydaną przez Muzeum Pałacu w Wilanowie pracę Wojciecha Marchlewskiego o Mennonitach. Bardzo wnikliwie analizującą ich polską codzienność. I oprócz nieuchronnej refleksji, że los bywa przewrotny, skoro […]

Read More

Zza parawanu.

Czasami czyta się książkę, żeby znaleźć w niej jedno zdanie. Tak było w przypadku Człowieka w jednej rękawiczce Andrzeja Strzeleckiego. I tak jest z Człowiekiem z parawanem. I czasami właśnie o to jedno zdanie chodzi. […]

Wrzesień

Najważniejsze, aby wyczaić drania, zanim będzie za późno. Kiedy jeszcze można coś zrobić bez szukania pomocy u specjalisty. Przerabiałam to tyle razy, że kiedy do ciągłego zmęczenia i problemów ze spaniem dołączył poranny brak sensu […]

Read More

Koniec Ostatnich Wakacji

Ostatni raz wrzucam zdjęcie napisu zrobionego przez Kubę na łazienkowym lustrze… Bynajmniej nie dlatego, że wszystkim się już znudziło… No… Gniecie mnie w dołku… Ale cóż, takie jest życie. Na razie ciężko mi z powodu […]

Antyprojekt

No i przedobrzyli… Całe lato tłumy na plażach i szlakach górskich. Zatłoczone restauracje, w których o zachowaniu dystansu nikt nie słyszał. Przy tym wszystkim restrykcje w sklepach z kieckami wydają się dość śmieszne. Ale stało […]

Read More

Ferragosto

Każdy Druid ogromnie byłby wzburzony nazwaniem tego dnia „środkiem lata”. Bo jak wszyscy wiedzą, dla Druida środek lata to Midsummer, czyli nasze świętejanki. Trudno też powiedzieć, że mamy środek wakacji, bo wakacje zmierzają nieubłaganie ku […]

Tak dziwnie

No więc, proszę państwa, mamy taką dziwną nieco sytuację. Ja właściwie chciałam napisać o czymś zupełnie innym, no ale co poradzę… Otóż Kuba mi dzisiaj OPOWIEDZIAŁ bajkę. Taką dobranockę z telewizji, nieważne. OPOWIEDZIAŁ. Poza tym […]

Heteronormatywność

Jaki to człowiek niedouczony… A zarzucają mi kokieterię i zakłamanie, kiedy nazywam siebie prostą gospodynią domową… Dotychczas dzieliłam ludzi na miłych i niemiłych, mądrych i głupich [wiem, zgodnie z zasadami logiki powinno być: niemądrych, ale […]