Witamy w pierwszym dniu reszty twojego życia!

Zaczęły się matury, uczniowie ostatnich klas szkół ponadpodstawowych zakończyli naukę i stawiają czoła egzaminom.

Jak wiecie BB do matury nie przystępuje i jestem stuprocentowo przekonana, że była to decyzja właściwa, przemyślana i podjęta z należytym rozważeniem wszystkich ZA i PRZECIW. Zwłaszcza tych drugich.

Tak się składa, że w tym roku obaj moi synowi kończą ostatnie szkoły, jakie udało nam się dla nich znaleźć. I tu pojawia się, z nasilającą się w ostatnich dniach częstotliwością, pewne pytanie.

Zatem odpowiem na nie raz, wszystkim i w jednym miejscu.

Pytanie brzmi:

Co dalej?

Jest krótkie a odpowiedź na nie jeszcze krótsza:

Nic.

KUBA ma zajęcia do końca czerwca. Od dzisiaj w trybie hybrydowym: tydzień w szkole, tydzień zdalnie. Potem… No cóż – potem ląduje w domu, na rencie, bo szczęśliwie (naprawdę nie wiem, jak mi to przechodzi przez klawiaturę, ale powiedzmy: w jego przypadku szczęśliwie, bo wiadomo, że z ZUSem różnie bywa) ma orzeczoną trwałą niezdolność do pracy i przyznaną rentę. Nie ma dla niego żadnego miejsca, w którym mógłby w ciekawy sposób spędzać czas, wykonywać jakąś pracę, przebywać wśród ludzi.

Nie udało nam się znaleźć niczego dla BLUEBOYA, więc i on ląduje w domu. Tyle, że bez renty, bo za wysoko funkcjonuje. Jednocześnie funkcjonuje za nisko na dalszą edukację, a znalezienie pracy (czy naukę jakiegoś zawodu) utrudnia mu albo Zespół Aspergera, albo problemy kardiologiczne. Nasze próby zaangażowania go w jakąś formę pracy prowadzonej z domu (w czym moglibyśmy mu pomóc) rozbiły się o zerowe zainteresowanie wśród nielicznego grona naszych znajomych i przysporzyły zbyt wielu nieprzyjemnych sytuacji rodzinnych, żebyśmy chcieli dalej się w nie angażować. Zatem BB ma przed sobą podobną przyszłość, co jego brat, a dla mnie No Future Generation przybrało zupełnie inny wydźwięk od smętów nihilistycznych punków z lat 80.

© 2021, Jo.. All rights reserved.