Roberta Tomassi Arrigoni

Dostałam wczoraj wiadomość od Key, że „mamma Arrigoni é morta”.

Znałam Robertę jakieś trzydzieści lat temu. Zaprosiła Key i mnie na pierwsze emigranckie Boże Narodzenie. A w kolejnym roku spędziłam w jej domu dwa wakacyjne miesiące, karygodnie nadużywając jej gościnności.

Roberta i Leo prowadzili dom otwarty dla przyjaciół swojego syna. Nauczyciele, pisarze, poligloci – większość życia spędzili jeżdżąc po świecie.

Nie ma już Leo. Odeszła Roberta. Z Lucą nie mam kontaktu od ponad ćwierć wieku. W ich dawnym domu w San Pietro di Lavagno są teraz apartamenty na wynajem…

Jakoś tak smutno.

© 2021, Jo.. All rights reserved.