Influencer Pro…

Ostatnio dość długo tłumaczyłam koleżance, dlaczego odpuściłam sobie sprofesjonalizowanie blogowania. I właściwie nie wiem po co to robiłam, bo stałam na z góry straconej pozycji, jako że koleżanka jest zapaloną fanką zarabiania na blogu, przez co przestałam ją czytać, bo irytowało mnie nieustanne przebijanie się przez wyskakujące okienka z propozycjami dokonania wymarzonych przeze mnie zakupów.

I w sumie to hm… No faktycznie wygląda to idiotycznie, ponieważ większość codziennych (czyli publikujących na co dzień) blogerów staje w końcu przed decyzją: albo w to wchodzę na całego, albo odpuszczam. A ja jak ta żaba, co się nie mogła zdecydować: ładna czy inteligentna…

To ja wam może przytoczę pewną sytuację. I jeśli po niej nie zrozumiecie, dlaczego mi nie po drodze, to już nigdy się nie dogadamy.

Raz w roku guru blogerów, Tomek Tomczyk, występujący jako Jason Hunt, publikuje swój Ranking Blogów. Znajdują się w nim zarówno wschodzące gwiazdy, jak i broniący (bywa, że wieloletniej) pozycji influencerzy polskiej blogosfery. Ponieważ robiłam u niego kilka kursów, gdzieś tam wiszę na liście mailingowej i z ciekawości kliknęłam w link do tegorocznego wydania. Ku wielkiemu zadowoleniu znalazłam w nim parę czytanych przeze mnie z zainteresowaniem blogów… oraz relacje laureatów przyznanych właśnie nagród i wyróżnień.

I jedna taka wyróżniona (czy nawet nagrodzona) laska wystąpiła w nagranym spontanicznie filmiku z tekstem mniej więcej takim:

„Ach, słuchajcie, co tu się dzieje! No więc właśnie się dowiedziałam, że znalazłam się w miejscu, o którym marzy każdy bloger w tym kraju! Jest to dla mnie tak wielkie wyróżnienie, że całą noc nie spałam i co chwilę sprawdzałam, czy to to prawda! Kochani!!! Jestem Wchodzącą Gwiazdą u Dżejsona Hanta!!!” (tu nasza laureatka odwraca się do nagrywającego ją operatora i pyta: „Mam nadzieję, że dobrze to wymówiłam?”.

kurtyna

© 2021, Jo.. All rights reserved.