Kung-Fu Kuba?

Na ogół tego nie robię. To znaczy: prawie w ogóle. Nie sprzątam w pokojach moich synów.

Po pierwsze dlatego, że to ich bałagan, nie mój. A po drugie: w przeciwieństwie do mojego ojca nie mam zwyczaju grzebać w cudzych rzeczach. Ale zdarza się taka sytuacja, że Kuba zaczyna kaszleć bez powodu i trzeba się dowiedzieć dlaczego. U mnie pierwszym podejrzanym jest na dzień dobry kurz i na ogół mam rację.

Szczególnie sprzątania Kuby pokoju unikam jak ognia, bo u niego jest… Ech… No ziemniaki można sadzić na półkach… Jemu po prostu to nie przeszkadza. Odkłada rzeczy, gdzie to akurat możliwe i tam zostają na wieki. Piętrzą się niezjedzone czekoladki, powyciąganie ładowarki i zabazgrane papiery. Jedynie skrupulatnie wynosi na makulaturę nieaktualne gazety z programem.

Kuby biurko jest uosobieniem największych koszmarów, ale to jego biurko, więc się specjalnie nie czepiam. Dopóki nie zaczyna mi się dusić, co w dobie pandemii jest stawiającym na baczność dzwonkiem alarmowym.

Ponieważ Kuba jeździ znowu na kilka godzin dziennie do szkoły, postanowiłam skorzystać z okazji i ogarnąć nieco to kartoflisko. No jasne, że pod jego nieobecność. Obecny bardzo się denerwuje i utrudnia. On bardzo nie lubi jak ktokolwiek bez powodu wchodzi do jego pokoju. Przy czym jako wystarczający powód uznaje: naprawę czegoś, co się mu popsuło, pomoc w wymianie pościeli i ewentualnie przyniesienie do szafy wyprasowanych rzeczy. Reszta wizyt go irytuje i staramy się ich unikać.

Na ogół proszę o pomoc w sprzątaniu Pitera. Ze względu na moją histeryczną alergię na kurz. Ale ostatnio nie mogę się doprosić, a ten tam kaszle i kaszle, więc nie miałam wyboru…

Między tonami kurzu, stertami podartych kartek i piramidami pozostałości po temperowaniu kredek, leżą Kuby zeszyty do bazgrania. Uskutecznia w nich różne zapiski, przy czym najczęściej są to loga kanałów telewizyjnych albo własne programy, rozpisane na kilka dni, z uwzględnieniem ulubionych teleturniejów, filmów i seriali. Do tych zeszytów trzeba zajrzeć, bo bywało, że na półce leżało sześć zapisanych tylko częściowo, a Jakub darł szaty, że mu się wolne kartki skończyły.

patrz uwaga o odkładaniu gdzie popadnie i zapominaniu o odłożonej rzeczy

Więc zaglądam, pobieżnie okiem rzucam, i mnie z lekka wmurowuje w podłogę:

Nie, nie mam pojęcia, skąd on to wziął i po co.

© 2021, Jo.. All rights reserved.