Black Friday

Obawiam się, że moje ulubione hasło z ubiegłego roku

Zostań w domu! Oszczędź 100%

kompletnie się zdewaluowało.

Przecież od ponad pół roku głównie zostajemy w domu i nie zauważyłam zbawiennego wpływu tego zostawania na nasz budżet…

Niby od lat istniał handel on-line, ale dopiero podczas epidemii tyle osób przerzuciło się na zdalne robienie zakupów. My też. I powiem więcej: dzięki temu mamy teoretycznie o wiele więcej czasu. I zdecydowanie mniej – już w praktyce, nie w teorii – pieniędzy.

Zresztą może brak pieniędzy wynika z zupełnie innych przyczyn. Wolę nie wnikać. A w ramach uczczenia czarnopiątkowych super wyprzedaży, dzisiaj wyjątkowo niczego nie kupię. W ogóle.

Po chleb i kasztany wysłałam Pitera. Tak na wypadek. Żeby mnie nie kusiły mandarynki…

© 2020, Jo.. All rights reserved.