Niespodzianka!

Z wielkim zaskoczeniem odkryłam, że mam jeszcze na koncie jakieś pieniądze. Byłam przekonana, że nie i że do końca miesiąca musimy wyżyć czyszcząc zamrażarkę. A tu proszę, niespodzianka. Zatem pojechaliśmy na szybkie zakupy i teraz mogę spokojnie gotować obiady do końca roku. No OK, może nie do końca roku, bo jednak warzywa czy nabiał trzeba uzupełniać na bieżąco, ale spoko – z głodu raczej nie umrzemy.

Nie wiem, jak wy, ale ja na wszelki wypadek rezerwuję z wyprzedzeniem terminy we Frisco. To taki sklep internetowy, dowożący zakupy do domu. Najbliższy mają już 22 listopada…

Co tam jeszcze… O! Odkopujemy (tak na wypadek) przepisy na domowe bułki i sprawdzamy, jak się miewa nasza maszyna do wypieku chleba. Może wreszcie zrobię pudding ryżowy? Zawsze chciałam go zrobić i jakoś mi się nie udało… Kto wie?

Swoją drogą: jakim cudem udało nam się nie wydać wszystkich pieniędzy? To dopiero jest zagadka…

© 2020, Jo.. All rights reserved.