Don’t be hasty!*

Zdarza ci się pochopnie oceniać ludzi? Mam wielką prośbę: przeczytaj ten wpis.

Na pocieszenie powiem, że chyba większość znanych mi osób (oj no przecież, że i mnie się zdarza…) ma tendencję do wyrabiania sobie opinii na podstawie pierwszego wrażenia. Tak to już działa. Wielu z nas jest również dość szybkich w ocenie czyjejś wypowiedzi, wyglądu lub zachowania. Czasami warto jednak zrobić krok do tyłu i nie napisać komentarza, który niemal odruchowo chcą wystukać nasze palce.

BB ma typowe dla autystów problemy z komunikacją werbalną. Dużo nad tym pracujemy i chwilami z pewnością ma mnie już dość. Bo domagam się jasnych wypowiedzi. A BB uważa, że przecież już jaśniej się nie da i wścieka się cholernie, że go nie rozumiemy. Znaczy: tych jego wypowiedzi, nie problemów egzystencjalnych. Chociaż co do drugich, to też po medal się raczej nie zgłoszę.

Nie trzymam go pod kluczem. Chociaż jest to bardzo trudne, a czasami wręcz przyprawia mnie o zawał, robię wszystko, żeby się jak najbardziej usamodzielnił. Dotyczy to również kontaktów z ludźmi i… obecności w social mediach.

BlueBoy ma swoje pasje. Pozapisywał się do różnych internetowych grup z nimi związanych. Śledzi niusy, komentuje, czasami nawet wdaje się w dyskusje.

Nie macie pojęcia ile mnie kosztuje trzymanie rączek przy sobie…

Bo owszem, społeczeństwo mamy półanalfabetyczne i błędy stylistyczne BlueBoya na ogół nie robią na nikim większego wrażenia, ale już składnia i zaburzony przekaz owszem. I zdarzają się dość nieprzyjemne odpowiedzi z gatunku „Ej, weź ty to napisz po polsku koleś, co?”.

Więc ja mam taki mały apel.

Jeśli zdarzy wam się trafić na niezbyt spójną wypowiedź kogoś, kogo nie znacie, nie uderzajcie od razu poniżej pasa. Bo to niekoniecznie musi być totalny głąb na prochach. To może być autysta, dla którego wyśmiewana przez was wypowiedź jest niesamowitym osiągnięciem w pokonywaniu własnych ograniczeń komunikacyjnych.

Jednocześnie autor tej niepozbieranej stylistycznie czy gramatycznie wypowiedzi może mieć wiedzę na dany temat, jakiej wam nigdy nie uda się ogarnąć. Słowo. Tylko nie jest w stanie jej przekazać

Ja wiem, że my wszyscy jesteśmy do bólu empatyczni i dobrze wychowani, a kulturą osobistą świecimy przykładem wokół, aż oczy bolą. Ale jestem (jeszcze) zapisana do kilku grup dyskusyjnych w rodzaju „Dorosły Autysta i jego rodzina”. I zdarza mi się czytać zarówno wypowiedzi wyżej funkcjonujących autystów, jak i niektóre komentarze pod tymi wypowiedziami. I uwierzcie mi: do świetlanej przyszłości i empatycznego raju bardzo nam jeszcze daleko.

*
Wprawdzie Treebeard mówił to w całkiem innym kontekście, ale jestem do tego cytatu szczególnie przywiązana.

© 2020, Jo.. All rights reserved.