Ostatni rok szkolny

Ostatni raz szykujemy się do szkoły.

Dziwnie się czuję.

Pewnie tym dziwniej, że za rok o tej porze znajdziemy się w nieznanej dotychczas sytuacji.

Bo nie będzie kolejnych szkół i zajęć. Będzie jedna wielka niewiadoma, z którą Bóg wie co zrobić. I to taka do końca życia.

Póki co piorę szkolne plecaki, piórniki i śniadaniówki. Jakoś mi to umknęło z końcem poprzedniego roku szkolnego, bo sami wiecie, jaki on był. Sprawdzam kapcie i worki. Czekam na info ze szkoły w sprawie podręczników i rozpoczęcia zajęć. Przyszło już pismo z dzielnicy odnośnie Kuby transportu. Robimy listę potrzebnych zeszytów, długopisów i flamastrów.

Ostatni raz.

Dziwnie tak.

© 2020, Jo.. All rights reserved.