Tak dziwnie

No więc, proszę państwa, mamy taką dziwną nieco sytuację. Ja właściwie chciałam napisać o czymś zupełnie innym, no ale co poradzę… Otóż Kuba mi dzisiaj OPOWIEDZIAŁ bajkę. Taką dobranockę z telewizji, nieważne. OPOWIEDZIAŁ.

Poza tym dość radośnie przyjął informację, że na komunię Eve trzeba kupić spodnie i buty. I właściwie nie wiem, co tu podkreślić, bo wychodzi mi, że wszystko. I kupić, i buty, i spodnie, i komunię Eveliny.

Na dodatek jak się okazało, że jedna jedyna para dla chudzielca jest dla niego za obszerna, to się zmartwił, że nie ma kolejnej do przymierzenia.

Więc ja się trochę niepokoję, bo nie przywykłam.

Tak, JUŻ wypiłam Martini Prosecco. I nadal się niepokoję.

PS.

  1. Kuba nienawidzi przymierzania czegokolwiek
  2. Ani kupowania jakichkolwiek ubrań
  3. oraz wyjazdów do Trany
  4. a bywa, że generalnie do Włoch
  5. i nie mam jasności odnośnie jego uczuć względem mojej siostry i jej dzieci

Czy ja w ogóle muszę wyjaśniać, że Kuba NIE OPOWIADA???

© 2020, Jo.. All rights reserved.