Zagadka powracających obowiązków domowych

Nie wiem, jak to się dzieje, ale jak ja zapierdzielam całymi dniami, to „siedzę w domu i nic nie robię”. A jak faktycznie niczego nie zrobię przez kilka dni, to jest afera, że dom zawalony i nie ma czystych skarpetek.

Na dodatek ktokolwiek poproszony o zrobienie czegoś w domu, natychmiast się załamuje, bo przecież „już sprzątał”, albo „rano rozpakował tę cholerną zmywarkę, to jak to ZNOWU?”.

Może i już o tym pisałam, ale jest to jedna z nurtujących mnie obecnie zagadek logicznych, więc pewnie jeszcze nie raz się powtórzę.

Tymczasem panowie poszli na rower, żeby zdążyć przed upałem. A ja udam się do mojej prasowni, żeby kontemplować zadziwiający mnie świat.

Ciao!

© 2020, Jo.. All rights reserved.