DPD

Ostatnio robię sporo zakupów on-line. Teraz ze względu na epidemię i utrudnienia w normalnym funkcjonowaniu, ale i wcześniej: bo tak jest wygodnie, zarówno ze spokojnym wyborem produktów, jak i logistycznie – nie muszę czekać, aż mąż będzie mógł mnie zawieźć do sklepu.

Zakupy dowożą firmy kurierskie. I znów: obecnie preferowana jest płatność kartą, czy przelewem z góry. Na ogół jest to dobra opcja, ale z kilkoma zastrzeżeniami.

Po pierwsze: nie płacę z góry, jeśli nie znam firmy. Kilka razy się nacięłam i wystarczy. Wolę zrezygnować z zakupu, niż potem tracić zdrowie na ustalaniu, co się stało z opłaconymi zakupami.

Po drugie: kurierzy mają irytujący zwyczaj rzucania przesyłkami nie-za-pobraniem. Jeśli muszą wziąć pieniądze, to dzwonią, czekają, do rąk podają paczkę. A jeśli mają zapłacone, to zawsze pieprzną. No może prawie zawsze. Chyba, że jest to DPD.

Z depedowskim kurierem mam na pieńku od kilku lat, kiedy to opieprzył mnie, że zbyt wolno podchodzę do furtki z pieniędzmi. Delikatnie mówiąc: nie lubimy się zbytnio. No i za każdym razem, kiedy DPD ma mi doręczyć paczkę, odbywa się ten sam rytuał.

Przychodzi powiadomienie, SMSem oraz mailem, że w dniu dzisiejszym kurier (tu imię kuriera) dostarczy mi przesyłkę. I że mogę bezpiecznie zapłacić za nią kartą.

Po czym zapytany o płatność kartą kurier informuje mnie z nieukrywaną satysfakcją, że nie mogę.

Po czym szukam możliwości wyjaśnienia tego problemu u źródła.

Mail uprzejmie mnie informuje, że został wygenerowany automatycznie i nie ma sensu na niego odpowiadać.

Próbuję zatem na stronie internetowej.

Wita mnie DPDBot, bardzo chętny do rozmowy. Niestety nasz romans kończy się po pierwszym pytaniu, na które dostaję odpowiedź:

Niestety, nie rozumiem o co Ci chodzi.
Potrafię odpowiadać na różne pytania. Możemy porozmawiać między innymi o:
Statusie paczki – napisz: 1
Telefonie do kuriera – napisz: 2
Statusie zlecenia – napisz: 3
Nadaniu paczki – napisz: 4
Przekierowaniu/zwrocie paczki – napisz: 5

No to wpisuję: „Płatność kartą.”

Hmm, chyba nie do końca rozumiem, spróbuj proszę napisać dokładniej o co chodzi 🙂
Potrafię rozmawiać na różne tematy, ale może zechcesz porozmawiać o:
Statusie paczki – napisz: 1
Telefonie do kuriera – napisz: 2
Statusie zlecenia – napisz: 3
Nadaniu paczki – napisz: 4
Przekierowaniu/zwrocie paczki – napisz: 5

Na tym nasza konwersacja się kończy. Chyba kurs do bankomatu kosztuje mnie mniej, niż próba wyjaśnienia, jak to jest z tym „Za przesyłkę możesz zapłacić kartą u naszego kuriera.”.

Bo muszę mieć jeszcze porcję dodatkowej cierpliwości przez kilka dni.

Zanim BlueBoy nie skończy wiosennej sesji…

© 2020, Jo.. All rights reserved.