Holter

Ponieważ dawno nie było niczego o służbie zdrowia, to taki dzisiaj kwiatek:

Dostaliśmy wczoraj wiadomość. Że holter został odwołany.

Po pokonaniu „ścieżki zdrowia” z odnawianiem w trybie pilnym skierowania na założenie holtera, a potem cyrkiem z wyznaczaniem tego pilnego terminu, po prostu poinformowali nas, że badanie zostało odwołane.

Tym razem nawet mój anielsko cierpliwy mąż nie zdzierżył i zadzwonił na infolinię. Na której dowiedział się, że… został błędnie poinformowany. I jeśli ma zastrzeżenia, to to może złożyć zażalenie….

Nie chcecie poznać relacji z tej rozmowy. Zapewniam was.

Na koniec łaskawy konsultant powiedział, że ewentualnie może nam wystawić zlecenie zrobienia tego badania w innym miejscu, a oni nam wtedy zwrócą koszty.

Czyli, proszę państwa, mamy pacjenta po operacji na otwartym sercu, z blokiem przedsionkowo-komorowym 1 i 2 stopnia, który powinien mieć przeprowadzone okresowe badanie holterowskie przed konsultacją w klinice wad wrodzonych i od miesiąca nie możemy tego badania zrobić w LuxMedzie, w którym mamy wykupioną rodzinną opiekę medyczną. Bo najpierw czekamy na termin badania, potem nam ten termin odwołują, dobijamy się o wyznaczenie nowego, po dwóch tygodniach udaje nam się wreszcie uzyskać wymagane przez LuxMed skierowanie na cito! od ich lekarza i wyznaczyć nowy termin, po czym badanie jest ponownie odwołane i możemy sobie zacząć szukać go na mieście. A LuxMed wspaniałomyślnie odda nam pieniądze.

Czas płynie. Pacjent może po prostu umrzeć. A oni bawią się w kotka i myszkę.

PS.
Jednak nie wytrzymałam i jak na luxmedowym FB przeczytałam zaproszenie do badań, które „przeprowadzane są w całkowitym bezpieczeństwie i z troską o pacjenta”, napisałam im bardzo konkretny komentarz. Niemal natychmiast zostałam poproszona o kontakt prywatny, czego nie zamierzam zrobić, bo kontaktuję się z nimi prywatnie od dwóch tygodni i efekt mamy jak wyżej opisałam.

Pójdę szukać przychodni, która zrobi mojemu dziecku badanie.

© 2020, Jo.. All rights reserved.