Statystyczna Janina…

Nie mogę uwierzyć, że z własnej, osobistej i nieprzymuszonej woli przeczytałam książkę o statystyce…

Wprawdzie nie zrozumiałam połowy, ale ta druga bardzo mi się podobała, a wiedza Janiny przyprawiła mnie o trwałą zazdrość. Znaczy podziw.

Ona jest niesamowita! Nie tylko dlatego, że potrafi zrobić jednorożca z bibuły i kocha foki! Za to, co napisała o „badaniach” Wakefielda, powinni ją na rękach nosić!

I w ogóle jestem pod takim wrażeniem, że nic mądrego tu nie napiszę.

PS.
Janinę zawdzięczam Jarkowi aka Jaerk aka Zoe, za co ogromnie mu dziękuję.

© 2020, Jo.. All rights reserved.