Ostatki

Nie mogę powiedzieć, abyśmy szaleli w tym karnawale, ale Ostatki będą – w postaci babcinych raczuchów. I proszę mnie tu nie poprawiać, bo Babcia mówiła raczuchy oraz swetr, jasne?

Po prawdzie ostatkowo świętujemy ostatnie dni siedzenia z Luną w domu, ponieważ dzisiaj ma to ostatnie szczepienie, po którym będzie mogła wyjść do świata. Pewnie za jakieś dwa-trzy dni. Nie mogę się doczekać.

Poza tym za chwilę skończy się Luty Wdzięczności, na co czekamy z BlueBoyem z utęsknieniem, nieco zmęczeni codziennym analizowaniem złotych myśli, przekonujących o ważności wdzięczności.

Bo praktyka wdzięczności jest ważna. I potrzebna. Często nie dostrzegamy tego, za co możemy być wdzięczni. Wydaje nam się, że to muszą być rzeczy wielkie i ważne, przez co umykają nam drobiazgi, które każdego dnia sprawiają, że życie jest piękne.

Dlatego jesteśmy wdzięczni, że luty się kończy i będziemy mogli po prostu z wdzięcznością iść na psi spacer, spalając te ostatkowe raczuchy.

Tu link: Racuchy Babci Hali

© 2020, Jo.. All rights reserved.